Obserwatorzy

Translator

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ręczne malowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ręczne malowanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 maja 2016

Nowe wytwory

wcale nie są nowe, bo wykonane jeszcze w zeszły mroku. Tylko, że dotychczas nie miałam czasu, żeby je obfocić. Ponieważ jednak nabyłam nowe osłonki na doniczki - postanowiłam wypróbować je jako "stojaki" do kolczyków. Jak widać - sprawdzają się świetnie :D

Muszę tu podziękować mojemu małżowi, za ich zakup.

















Na koniec para kolczyków ręcznie malowanych, czyli różyczki.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Ja i Etsy - Etsy i ja

Kilkakrotnie wspominano mi o możliwości założenia sklepiku na zagrawanicznej platformie dla rękodzielników pn. etsy. Z drugiej strony poznałam też na jej temat opinie krytyczne, więc nieco zniechęciłam się...

I tak sprawa wisiała nade mną jak miecz Damoklesa i jak rasowa zodiakalna waga - wahałam się.

Jednak pod koniec zeszłego tygodnia zmobilizowałam się i założyłam swój sklepik na etsy: MaryankaShop. Why? Because:
- nie bardzo miałam w tym roku czas, żeby jeździć po jarmarkach itp.
- jak już wybrałam się na jakąś tego typu imprezę - prawie nic nie sprzedałam :( Cieszyć należało się, jak udało się odzyskać koszty dojazdu :(
- rozczarowała mnie sprzedaż na allegro / OLX itp. - ceny żenująco niskie (zastanawiam się np dlaczego ludzie wystawiają np. gwiazdkę frywolitkową za 4 zł na allegro, jeśli potrzeba ok. godziny na jej produkcję? Ja, za tę cenę to wolę powiesić takową gwiazdkę na własnym drzewku... - mam zbyt wygórowane mniemanie??
- liczę, że znajdę odbiorców również poza granicami naszego pięknego kraju...

Minusy sprzedaży na etsy:
- trzeba znać angielski :)
- trzeba porobić bardzo dobre zdjęcia, nawet nieco artystyczne i dobrze je obrobić, co niestety, często-gęsto zajmuje sporo czasu
- płaci się prowizję, nawet od każdego wystawienia przedmiotu, i to w dolarach, dlatego ceny muszą być odpowiednio wyższe
- wysokie koszty wysyłki za granicę odstraszają zagranicznych klientów (chyba?)
I NAJWIĘKSZY MINUS!!!!!
- jak zachęcić klientów, już nawet nie do zakupów, ale choć do zajrzenia do sklepiku????????????? Wystawiłam sporo przedmiotów, a mam zamiar dołożyć jeszcze inne, napisałam o sklepiku na fejsie, ale gdy sprawdzam statystyki, to widzę, że od dwóch - trzech dni nikt oprócz mnie nie zagląda do mojego sklepu. Co jest grane? Mogłabym pewnie zdecydować się na promowanie moich ofert w jakiś dodatkowo płatny sposób. Ale jak? I czy to w ogóle będzie opłacalne???

Jeśli jesteście nieco bardziej obyte z Etsy - please, halp me!!!!

A oto co, między innymi, wystawiłam w swoim sklepiku.













niedziela, 29 listopada 2015

Różane pudełko na herbatę

 Napiszę nieskromnie, że to jedno z moich najbardziej udanych pudełek :) Kwiatki umieściłam nie tylko na pokrywie i bokach, ale też na obu wewnętrznych przegródkach. Tło jest cieniowane - żółto - kremowe.






czwartek, 26 listopada 2015

Różane malowanki

Przyszła do nas z Zachodu moda na kolorowanki dla dorosłych. Kto żyw chwyta za kupione w księgarniach, kioskach lub Biedronkach :) czarno-białe obrazki. Ja też uległam tej modzie, chodź nie do końca. Spójrzcie jakie są tego efekty - dzisiaj: różane.












Zarówno chustecznik, jak i pudełeczko pomalowałam jakiś czas temu, ale nie mogłam się zdobyć, żeby strzelić im fotki :) Jakoś tak wolę malować i dziergać niż fotografować, dlatego tym bardziej podziwiam te blogi, na których jest tyle pięknych fotografii, że można by otworzyć osobną galerię.