Obserwatorzy

Translator

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mini-candy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mini-candy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2012

Dwie broszki i garść nowości :)

Witam serdecznie TUZAGLĄDACZY :)

Rękodzieło na długi czas poszło, niestety, w kąt, bo kryzys ekonomiczny dotknął moją rodzinę w stopniu większym, niż się tego spodziewałam. Powolutku, powolutku zaczynamy odbijać się od dna, więc trzymajcie, proszę, kciuki za nas. 

I w związku z tym powolutku, powolutku wracam do rękodzieła. Chciałabym móc zająć się tym w stopniu większym niż mogę, co skutkuje tym, że czasem się zapominam :) A dodatkowo zaczynam poznawać tajniki nowej dziedziny, ale o tym na razie sza, bo firma, w której zamówiłam wymagane akcesoria zamieniła rozmiar igieł i musiałam złożyć nowe zamówienie. Mam nadzieję, że tym razem wyślą to co trzeba - taki to już uroki zakupów przez internet :)

A na osłodę - pokażę dwie nowe broszki filcowe. 





Z jasnoróżowej nie jestem do końca zadowolona, więc prawdopodobnie jeszcze ją przerobię.


Koronka, którą widać w tle może stanowić małą podpowiedź jaką dziedzinę rękodzieła postanowiłam teraz zgłębić, ale nie traktujecie jej dosłownie. Obiecuję, że osobie, która pierwsza odgadnie o co chodzi - prześlę małą niespodziankę. Warunkiem zabawy jest, aby jedna osoba podaje tylko jedną dziedzinę rękodzielniczą!

A więc: Czas - start!

PS. Poza tym będzie to taki mały test ile osób, które "tuzaglądają", czyta również tekst :)

czwartek, 13 października 2011

Różowy tydzień - minicandy

Jakoś tak ostatnio składa się, że prawie codziennie publikuje jakieś posty, co oznacza, że rozwiązanie masosolnego candy zbliża się wielkimi krokami :) Ten post jest bowiem 89.!

Ale nie o tym, nie o tym...

Roma z bloga Dobre na Spleen uświadomiła mnie, że właśnie mamy różowy tydzień! A z rakiem piersi mam wiele, wiele negatywnych skojarzeń. Mnie, osobiście, ta choroba ominęła i mam nadzieję, że ominie. Między innymi dlatego jak najdłużej starałam się (i staram nadal) karmić moje córki naturalnie - piersią, gdyż jest to znakomity środek zapobiegawczy. O pozostałych sposobach profilaktyki możecie poczytać tu.

Moje doświadczenia z rakiem piersi są złe, ponieważ zabrały z tego świata dwie znane mi osoby (moją niedoszła teściową, która zachorowała w bardzo podeszłym wieku -   co znaczy, że nikt nie może czuć się bezpieczny; oraz mamę mojej przyjaciółki), a koleżance mojej mamy musiano usunąć obie piersi!

Chciałam też zwrócić Wam uwagę, że duży wpływ na zachorowalność na raka - zarówno u kobiet jak i u mężczyzn, jest używanie antyperspirantów "podpasznych". Antyperspiranty mają za zadanie zatkać ujścia gruczołów potnych, które znajdują się w miejscu, gdzie smarujemy się. Pot ma za zadanie schłodzić naszą skórę, ale również - usunąć z naszego organizmu toksyny. Gdy zatkamy ujście gruczołów - toksyny kumulują się w najbliższych węzłach chłonnych - w tym wypadku znajdują się one w piersiach! Co dziej się dalej - każdy może wyobrazić sobie sam!
 
Być może nie da rady całkowicie uniknąć zachorowania na raka piersi, ale można próbować zminimalizować ryzyko. Bardzo proszę - nie zapominajcie o tym!!!!

Bardzo ważne jest też rozpropagowanie akcji więc zapraszam na moje mini-candy!

Jeżeli macie ochotę przyłączyć się do zabawy i propagować akcję, to proponuję:
1. Zostaw ślad po sobie w postaci komentarza pod tym postem;
2. Przyłącz się do akcji i na swoim blogu napisz o niej;
3. Zorganizuj ekspresowe mini candy
(nie jest to warunek konieczny - ale pożądany!);
 Zapisy - do niedzieli, do północy.
Wylosuję jedną osobę (w poniedziałek) i obdaruję różowym drobiazgiem - filcusiem.