Zapracowana jestem bardzo, ale, żeby troszkę odetchnąć, chcę Wam pokazać, i napisać troszkę, o rzeczach, które wystawiłam już w sklepiku.
Otóż dumna jestem niesłychanie z naszyjnika/ paski/ opaski Kali, wykonanej przy dużej pomocy Luki! Jeszcze raz pięknie Ci dziękuję za wyjaśnienie niektórych aspektów filcowania.
Wykonałam go poprzez filcowanie na mokro oraz filcowaie na sucho.
Detale architektoniczne (dł. i szer.) podałam w sklepiku, więc nie będę się powtarzać. Grunt, że poparłam polskie rolnictwo przy jego tworzeniu, bo w większości wykonany jest z wełny z naszych polskich łowiecek :)
Drugie cudo to broszka:
w wesołych, wiosennych kolorach - troszkę jak różowy kwaitek na tle błękitnego nieba :) Broszka jest spora (ok. 8 cm) i świetnie używia zarówno ubrania, jak i np. ciemne włosy.
Gorąco polecam! Wkrótce inne nowości i ... CANDY wosenne!
Kolejny Zjazd Twórczo Zakręconych
-
Dziś post wyłącznie informacyjny - nierecenzyjny :)
Serdecznie zapraszam do udziału w zjeździe Twórczo Zakręconych w Ustroniu.
Więcej informacji znajdziec...
10 lat temu
Kalia jest przecudowna! Stajesz się prawdziwym filcowym mistrzem :) Przyznaj, że filc niesamowicie wciąga, nie wiem jak to jest :) Gratuluję sklepiku i dziękuję za podziękowania :*
OdpowiedzUsuńpiękna kalia! i jaki dłuugii dred, dużo pracy pewnie było, gratuluję rezultatu! :)
OdpowiedzUsuńKwiat, jak się dowiedziałam - kalia, przepiekny:) Podziwiam Twoje filcowe wytwory, szczególnie w dużym formacie - torby. Taka jestem zabiegana, że nie zdążyłam Ci napisać jak bardzo się ciesze, że Ty cieszysz się z paczuszki:) Pozdrawiam, zajrzyj do mnie jeszcze czasem:)
OdpowiedzUsuńRita, zaglądam, zaglądam, tylko nie bardzo mam czas na komentarze, ale na pewno się jeszcze "odezwę". Sylwik - pracy nie było tak wiele, tylko więcej kombinowania, bo to był mój pierwszy taki naszyjnik, a że jestem samoukiem, to musiałam wszystko kilka razy przemyśleć i bardzo się bałam, czy efekt końcowy będzie wogóle kwiatopodobny :)
OdpowiedzUsuńLuka - filc wciąga jak chol...a! Jak nie dłubię, to projektuję w myślach, lub zaglądam na inne blogi i czerpię inspiracje. Zamówiłam sobie nawet kilka ksiażek o filcowaniu:) i już nie mogę się ich doczekać!
Wszystkim Wam bardzo dziękuje za ciepłe słowa. Acha, torby to moja ulubiona wersja filciaków, więc przygotujcie się na więcej :) :)
mmm książki o filcowaniu, też by się zdało zainwestować :) ale w języku polskim chyba nie ma... ;/
OdpowiedzUsuń