... jeden szalony tydzień skończył się, ale już widzę, że i ten będzie nie lepszy:{
Wyrobiłam się z większością zaplanowanych przeze mnie ozdób świątecznych na Gminny konkurs. Pojechały dziś i... zobaczymy, bo nawet nie wiem, kiedy jury będzie je oceniać, czy będzie z tego jakaś wystawa bożonarodzeniowa? i gdzie? i kiedy do mnie wrócą ponownie? Ale wierzę, że wrócą jeszcze przed Świetami. A jak nie, to przynajmniej część spróbuję zrobić od nowa.
Lalka Tildowa, ostatecznie, została aniołem. Wstałam w niedzielę o 4 rano i uszyłam (na maszynie! :) ) skrzydła z różowego obrusu, hi hi hi. Buzię ozdobiłam makijażem - dosłownie! Wysmarowałam mu "gębę" make up'em i różem, namalowałam farbką akrylową oczy i usta (wolałam nie prowokować jury aniołkiem bez ust, bo dla ludzi, którzy prawdopodobnie po raz pierwszy ujrzą anioła a la Tilda mógłby się on wydać dziwny). We włosy wszyłam różowy kwiatek. Rączki złączyłam i włożyłam w nie bombkę ozdobioną kokardą.
Na poprzednich fotkach nie było widać, że aniołek ma brązowe rybaczki :)
Efekt ostateczny, który poszedł na koń-kurs wygląda tak:
Tu jedną nogę ma w wazonie, bo nijak nie mogłam go inaczej postawić :)
Popełniłam też dwie pierwsze kartki bożonarodzeniowe. Nie lubię przepychu, tylko raczej prostotę, dlatego wyszły dość skromnie, ale mam nadzieję, że gustownie.
Na koń-kurs "poszedł"też najnowszy aniołek masosolny.
Kolejny Zjazd Twórczo Zakręconych
-
Dziś post wyłącznie informacyjny - nierecenzyjny :)
Serdecznie zapraszam do udziału w zjeździe Twórczo Zakręconych w Ustroniu.
Więcej informacji znajdziec...
10 lat temu
No proszę jaka piękna anielica. Teraz już rozumiem tego nerwa, toż to lala konkursowa :-).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Agnieszka
Piękna Anielica :) karteczki skromne, ale gustowne :) ja również nie przepadam za przepychem :)
OdpowiedzUsuńSliczna tildowa anielica:))masosolna rowniez:))
OdpowiedzUsuńKarteczki proste ale gustowne:)
Pozdrawiam Asia
Śliczna:)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za konkurs:)
Pozdrawiam
Dziękuję Wam, Kochane. Nerwów, rzeczywiście, sporo z nią było. Co pieć minut męczyłam kogoś z rodziny a to biadoleniem na zaciek, a to pytaniem, czy ładniej jej będzie z tym kwiatkiem, czy z tamtym, z taką bombką, z taką, czy może wogóle bez bombki :)) Oj, prawie jak z kolejnym dzieckie, a może nawet gorzej :P
OdpowiedzUsuńCieszę się, że i karteczki się spodobały.
Pozdrawiam i zyczę udanych Mikołajek!
No widzisz pierwsza tilda z pod maszyny i jak fajnie:) Superaśna! Czyli maszyna wstępnie opanowana?
OdpowiedzUsuń