Obserwatorzy

Translator

wtorek, 10 listopada 2015

Powoli przesiadam się na szydełko ?

Chwilowo - tak! Ale to raczej tylko chwilowo :) W niedzielę ubrałam kolejną bombkę frywolitkową wzorem własnego autorstwa (no, prawie, bo część zaczerpnęłam z książki :D). A od tygodnia ćwiczę machanie szydełkiem wykonując szalik dla Julci. Nie jest to zwykły wzór typu półsłupki czy słupki - ja jestem zbyt ambitna, więc rzuciłam się na dużo bardziej skomplikowany, ale i prosty schemat.
Tak, docelowo ma wyglądać szalik, tylko, że włoczka inna - kolor czerwony / ciemny róż.


 Tu podsyłam link do filmiku na youtube, gdyby ktoś tez miał ochotę pomachać szydełkiem:


Robi się szybko, ale trzeba znaleźć odpowiedni "stelaż" do robienia "dziur" w zależności od grubości posiadanej włóczki. Na filmie jest taki grubaśny drut, a ja robię na linijce. Zanim znalazłam odpowiednią grubość wypróbowałam chyba trzy :)

Prześlicznie wygląda na tej cieniowanej włóczce, dlatego kupiłam już sobie nowy motek, tym razem cieniowany - c. róż + c. szary i już nie mogę doczekać się gdy go wypróbuję. Ale na razie mam na głowie sporo obowiązków zawodowych, pod hasłem sprawozdań z różnych archeologicznych prac badawczych. Dzisiaj skończyłam pisać drugie z pięciu i chciałam się z Wami podzielić moją radością :)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich którzy, tak jak ja, nie mogą się zmusić do wykonania jakiegoś przykrego obowiązku - niech natchnie Was wizja radości jaką Wam sprawi jego ukończenie!!!!

... Innych też pozdrawiam :)

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Najlepiej jak zrobić go w wersji komin, albo wielokrotnie opleść wokół szyi. W necie można również znaleźć kilka podobnych wzorów, ale mnie urzeka w tej wersji - cieniowanej, udzierganej tak, aby każdy kolejny rządek był w innym, ale podobnym odcieniu.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki. Na razie to mam nadzieję, że będzie super. Ale najważniejsze, żeby spodobał się nosicielce :D

      Usuń