Postanowiłam jednak jeszcze dzisiaj pokazać Wam wytwór gorączki środowej nocy:)
Z góry przepraszam za słabą jakość zdjęć - robiłam je w słabo oświetlonym pomieszczeniu. Tło stanowi kalendarz i ozdobna tabliczka z masy solnej, której dół widać pod torbą, tak wiec ta kremowa różyczka nie jest fragmentem torby :)
Nazwałam ją gorączką środowej nocy, bo ukulałam ją między 23 a 24 wczoraj wieczorem, jako terapię przeciwbólową. Filcowanie rewelacyjnie znieczuliło moją wyrwaną ósemkę:) Bardzo gorąco polecam, gdyby kiedyś ktoś próbował znaleźć sposób na ból zęba / zębów :)
Wiem, że torbie możnaby wiele zarzucić, ale proszę, weźcie pod uwagę, że jestem samoukiem i jest to mój pierwszy wyrób torbopodobny. Po raz pierwszy ukulałam też dreda. Dzięki pomocy Luki oraz filmików z YouTube'a.
Kolejny Zjazd Twórczo Zakręconych
-
Dziś post wyłącznie informacyjny - nierecenzyjny :)
Serdecznie zapraszam do udziału w zjeździe Twórczo Zakręconych w Ustroniu.
Więcej informacji znajdziec...
10 lat temu
No wiesz, zawstydzasz mnie! Już na samym początku takie cuda? :)
OdpowiedzUsuńAleż to dzięki Tobie powstało to "cudo" :) Pasek na ramie ufilcowałam dzięki Twoim instrukcjom, które (jeszcze raz bardzo dziękuję!) przesłałaś mi na maila. A pomysł takiego, a nie innego wyglądu torby wzięłam z jednego z obserwowanych przez Ciebie zagranicznych blogów. Toreb, która robi tamta Pani jeszcze napewno nie jestem w stanie zrobić, ale skromna imitacja - czemu nie?
OdpowiedzUsuń